piątek, 15 października 2021

Zobacz nowości:

Skype me

Nie mam teraz włączonego Skype, proszę o meila: agnieszka@agnieszkajurko.pl

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj573
mod_vvisit_counterWczoraj514
mod_vvisit_counterTen tydzień2766
mod_vvisit_counterPoprz. tydz.5094
mod_vvisit_counterTen miesiąc10370
mod_vvisit_counterPoprz. mies.29060
mod_vvisit_counterWszystkie2491060

Czytelnicy online: 11
Twój IP: 3.236.232.99
Dziś jest: 2021-10-15 22:20



Warsztaty rebirthingu

UZDRAWIANIE WZORCÓW ŻYCIOWYCH

warsztat Stowarzyszenia Rebirtherów Polskich

prowadzi Paweł Trzciński

Termin: 5-6 grudnia w Warszawie

W obecnych czasach dociera do nas różnymi drogami informacja o tym, że tworzymy własne życie. Jak jednak korzystasz z tej wiedzy? Czy zastanawiałeś/aś się w jaki sposób właśnie Ty tworzysz swoje życie? Czy jego jakość, przeżywane uczucia i emocje są tym, co cię uskrzydla? Czy może znajdujesz obszary swojego życia, które stale nie funkcjonują tak, jakbyś tego chciał/a. Kolejna praca, która nie przynosi spodziewanej satysfakcji, kolejny związek, który jest podobny do poprzednich, relacje z bliskimi, z rodzicami stale przynoszące nieprzyjemne emocje...

Czy jest możliwe, że Ty to tworzysz?

.


Sposób patrzenia na świat, wzorce z tego co czuliśmy i widzieliśmy odkładamy w naszej pamięci już od okresu prenatalnego. Najbardziej istotnym zapisem z tamtego czasu są nasze emocje z  momentu narodzin. Wzorce z naszego przyjścia na świat często determinują – w sposób dla nas nieuświadomiony – wzorce przeżywania naszego życia. Dalsze okresy wzrostu, pierwsze interakcje w świecie zewnętrznym z naszymi rodzicami i z innymi ludźmi są kolejną warstwą wzorców zapisywanych w naszej nieświadomości, według których – nie wiedząc o tym – postępujemy w dorosłym życiu. Zatem może nasze głębokie zapisy pamięci i nasze decyzje na temat jaki jest świat - podjęte, kiedy byliśmy jeszcze małym dzieckiem - są już nieadekwatne do sposobów działania nas jako osób dorosłych? Czy może być tak, że nasza nieświadomość „sabotuje” w niewidoczny sposób obecne działania, powtarzając poprzednie „dziecięce” sposoby funkcjonowania i wierząc, że nadal działa w naszym najlepszym interesie?

Na tych warsztatach pracować będziemy nad rozpoznaniem i uwolnieniem niekorzystnych i niewspierających nas wzorców, nadal tkwiących w nieświadomości. Przekazane informacje w przystępny sposób opiszą te mechanizmy. To będzie jednak dopiero początek podróży. Dalsze kroki umożliwią rozpoznanie własnych wzorców i działania na rzecz ich uwolnienia z nieświadomości. Do naszej dyspozycji będą praktyczne ćwiczenia, medytacje dynamiczne i sesja oddechowa (rebirthing).

Twoja nieświadomość może być Twoim najlepszym, życiowym sprzymierzeńcem!

Prowadzący Paweł Trzciński - Rebirther Rejestrowany Stowarzyszenia Rebirtherów Polskich (www.rebirthing.pl), od wielu lat prowadzący sesje grupowe i indywidualne oraz warsztaty rozwoju osobistego, animator Wrocławskiej Akademii Życia, twórca muzyki wspomagającej medytacje i relaksację, członek profesjonalny Instytutu Monroe w USA

Termin: 5-6 grudnia 2009, sobota: 11.00-19.00, niedziela 10.00-18.00

Miejsce:  ul. Nowolipki 21 A w Warszawie (przedszkole w głębi podwórka, wejście dla personelu)

 

Dla osób przyjezdnych polecam nocleg w hostelu, trzeba samemu zrobić rezerwacje z wyprzedzeniem: OkiDoki Hostel, Plac Dąbrowskiego 3. okidoki@okidoki.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , Tel. +48 22 826 51 12, http://www.okidoki.pl, ceny od 42 zł w pokoju wieloosobowym w górę. Od dworca centralnego około 20-25 minut na piechotę.

Jak dojechać na Nowolipki 21 A:)
Najlepiej tramwajem (podróż trwa około 6 minut), przystanek tramwajowy znajduje się pod wiaduktem, kierunek Żoliborz. Na przystanek można się dostać wyłącznie przejściem podziemnym, bezpośrednio z dworca. Tramwaje: 16 w kierunku ŻERAŃ FSO, 19 w kierunku PIASKI, 33 w kierunku KOŁO, 17 w kierunku ŻOLIBORZ. Tramwaj jedzie cały czas prosto Al. Jana Pawła II. Należy wysiąść na przystanku czwartym o nazwie: Nowolipki. Skręcić w lewo, przejść przez pasy i cały czas trzymać się lewej strony ulicy Nowolipki (ul. Nowolipki jest ulicą prostopadłą do Al. Jana Pawła II). Przedszkole pod numerem 21a znajduje się wewnątrz podwórka. Zajęcia odbędą się na 1 piętrze, w sali gimnastycznej.


Opłata:
200 zł w przypadku wpłaty zaliczki 90 zł do 20 listopada
240 zł w przypadku wpłaty zaliczki 90 zł po 20 listopada

Konto do wpłaty zaliczki:
PROGRESJA  Agnieszka Jurko
Korkowa 135/137 m 111, 04-549 Warszawa
Nr konta: 50102055581111152773900080

UWAGA:  na zajęcia proszę zabrać luźne ubranie, obuwie na zmianę oraz śpiwór lub koc.

Zapisy i informacje: Agnieszka Jurko, mail; agnieszka@agnieszkajurko.pl, tel: 501 625 528



Rebirthing (ang. "odradzanie") jest drogą rozwoju osobistego, w której oddech używany jest do rozwijania świadomości i poczucia odpowiedzialności za własne życie. Oddech towarzyszy nam od pierwszych chwil życia. Wpływa na nasze zdrowie, a także energię i nastój. Jego rytm zmienia się pod wpływem uczuć i nastroju, zachodzi bowiem bardzo ścisły związek pomiędzy oddechem i psychiką.

Dzięki świadomemu oddychaniu można osiągnąć odprężenie, wewnętrzny spokój i głębokie stany medytacyjne. Proces rebirthingu obejmuje naukę takiego oddychania, które umożliwia pozbycie się fizycznych napięć w ciele, oczyszczenie umysłu z negatywnych myśli oraz akceptację duchowej radości. Rebirthing jest narzędziem niezwykle prostym w użyciu. Ten zwykły akt swobodnego oddychania łączy nas z ciałem, umysłem i duchem.

Dzięki świadomemu oddychaniu możesz:


* zredukować stres,
* uzdrowić emocje związane z przeszłością,
* w pełni odczuwać ciało fizyczne,
* głębiej zrozumieć siebie samego,
* wzmocnić wewnętrzny spokój i harmonię,
* powiększyć radość czerpaną z każdej chwili życia.

Stowarzyszenie Rebirtherów Polskich jest organizacją zrzeszającą profesjonalnych Rebirtherów, od ponad piętnastu lat kształtującą ruch rebirthingu w Polsce ustalając jego standardy - zobacz stronę http://www.rebirthing.pl.

 

 

Relację uczestniczki październikowych (2008) warsztatów rebirthingu

Warsztaty rebirthingu, to jest to!

O rebirthingu wiedziałam tyle co wszyscy, czyli, że to „coś z oddychaniem”. Na warsztaty poszłam z otwartością, w myślach jednak powiedziałam sobie „Phi, oddychanie, przecież to nic trudnego”. Zastanawiając się jak przez dwa dni można rozmawiać o oddychaniu weszłam na salę.

Powydycham sobie problemy

Okazało się, że wielu uczestników doskonale wiedziało po co przyszło, mówiąc wręcz „Przyszedłem sobie powydychać problemy”. Pomyślałam „Hm… ciekawe, to problemy można sobie powydychać?”. A co najdziwniejsze już pod koniec dnia wiedziałam, że tak! Można. Ale wróćmy do początku. Paweł Trzciński, prowadzący, standardowo przypomniał zasady uczestnictwa w grupie, czyli prosił o poszanowanie wypowiedzi innych itp. Podobało mi się przypomnienie Pawła, że każdy z nas jest swoim mistrzem, dlatego uwaga, by nie dawać tzw. „dobrych rad” innym, była jak najbardziej na miejscu.

Do zrzucenia masek, przystąp!

Pierwsze ćwiczenie było niezwykle ciekawe, mocne i skuteczne. Mieliśmy przypomnieć sobie różne ciężkie rzeczy z naszego życia a następnie wziąć za nie odpowiedzialność. Dobraliśmy się parami i nagle przed obcą osobą siedziałam i mówiłam „To ja jestem odpowiedzialna za to, że…” i tu padały trudności życiowe jakie zaprosiłam do swojego życia. Druga osoba siedziała i słuchała. Mogła tylko powiedzieć „Dziękuję”. Następnie zmienialiśmy osobę, z którą pracowaliśmy i mieliśmy za zadanie opowiadać, czego nie akceptujemy, a później czego nie lubimy w sobie. Biorąc pod uwagę, że dopiero co się zapoznaliśmy nawzajem, było to dosyć mocne ćwiczenie, ale też bardzo dobre. Ja czułam się, jakbym z jakieś 5 kilo zrzuciła. Te nasze maski kochane, które tak pięknie próbujemy na zewnątrz utrzymywać, w tym ćwiczeniu trzeba było zdjąć. Bo nie da się mówić i udawać „Jestem doskonała”, gdy pada polecenie „Powiedz drugiej osobie, czego w sobie nie lubisz”. Ale szczerość popłaca. Na koniec, na twarzach uczestników widać było ogólne zadowolenie, a nawet wręcz ulgę.

Czas na wykład

Wykład Pawła o umyśle świadomym i nieświadomym okazał się niezwykle interesujący. Był to w sumie jedyny moment takiego dłuższego wywodu, podczas całych dwóch dni, ale był on niezwykle cenny. Dowiedzieliśmy się, że nasz umysł świadomy to jedno i możemy mu mówić co chcemy, ale prawdziwą rolę gra umysł nieświadomy. A to, co tam się znajduje, nosimy ze sobą od urodzenia. Już w dniu narodzin, gdy ciepłe ręce miło wyjmują nas z łona, bądź, gdy spotyka nasz klaps, powstaje w naszym ciele i w każdej komórce przekonanie, pozytywne lub negatywne. Jeśli spotkało nas coś niemiłego od razu umysł stwarza przekonanie „Świat jest nieprzyjazny” i dalej idziesz z nim przez całe życie. Dopóki oczywiście nie zmienisz go, nie zastąpisz nowym. I właśnie w rebirthingu, podczas oddechu, następuje uwolnienie tych emocji, które zatrzymaliśmy na poziomie komórkowym. Blokady, które nagromadziliśmy latami możemy po prostu rozpuścić oddechem i zapewne o to chodziło w tym „wydychaniu problemów”.

Ja oddycham!


Przyznaję, że brałam już raz wcześniej udział w sesji rebirthingu. Ale okazała się ona kompletną klapą. Okazało się, że jakoś nie mogę się dogadać z rebirtherką i wyszłam z niczym. Dowiedziałam się tylko tyle, że źle oddycham. Od tego czasu nie byłam na żadnej sesji. Dlatego tym razem z wielkim skupieniem i nadzieją, że może tym razem się uda, skrupulatnie przystąpiłam do ćwiczenia. Paweł dał nam bardzo jasne instrukcje. Zrobić głęboki wdech, następnie luźny wydech i zaraz potem znów wdech. Chodzi o to, by nie było przerw np. po wydechu. Tak poinstruowana zaczęłam z wielką pasją głęboko oddychać, aż… się zmęczyłam. I to zmęczyłam się na poważnie. Tak poważnie, że postanowiłam, że nie będę w ogóle oddychać, bo się tak zmęczyłam. Doświadczona rebirtherka, która czuwała przy mnie, miała ze mną sporo pracy. Oddychałam ledwo co, a przecież nie o to chodziło. Tak sobie leżałam ledwo oddychając, gdy nagle przyszło mi do głowy „Ale przecież ja chcę oddychać! Mam tyle rzeczy jeszcze do zrobienia! Przecież świat na mnie czeka!”. Od tego momentu zaczęłam pełniej oddychać, już bez pewnej przesady z początku sesji. I poszło! Ręce zaczęły mi drętwieć, później nogi, brzuch i na końcu twarz. Czułam się, jakbym była cała z marmuru. Nie mogłam ruszyć nawet pojedynczym mięśniem. Gdy tak leżałam znieruchomiała zupełnie doszły do mnie oddechy innych osób na sali. Wtedy po raz pierwszy sobie zdałam sprawę, że oddech jest najpiękniejszą muzyką na świecie. Rytmiczne, głośne oddychanie. Wdech i wydech kilkunastu osób może być naprawdę piękny. Czułam się jak na wytwornym koncercie życia. To było ogromne przeżycie, móc uczestniczyć w tej sesji, wraz z innymi osobami i słyszeć jak ludzie pięknie oddychają. Życie jest piękne!

To były zajęcia na pierwszym spotkaniu z cyklu Rocznych Warsztatów Rebirthingu. Nie muszę dodawać, że po tej sesji poczułam się jak nowo narodzona i do dziś czuję, że oddycham pełną piersią!

Magda